Warszawska projektantka wnętrz urządziła mi mieszkanie

Zawsze wydawało mi się, że mam dobry gust i na niego liczyłam. Podobało mi się czasem to co zobaczyłam u innych, ale zazwyczaj uważałam siebie za najlepszą dekoratorkę wnętrz. Co najdziwniejsze, w ogóle nie mam z tym nic wspólnego w pracy zawodowej. Życie pokazało jak się myliłam.

Znajoma koleżanka zaprojektowała mi piękne wnętrza

projektowanie wnętrz mieszkań warszawaPostanowiłam przeprowadzić się z małego miasta do stolicy. W moim małym mieście miałam osiemdziesiąt metrów kwadratowych, w Warszawie stać mnie było po zamianie na raptem czterdzieści. Cóż… Chciałam stolicy to mam. Niestety, po przewiezieniu mebli i całej reszty mojego dobytku, okazało się, że się nie mieszczę. Nawet gdybym się zmieściła to zrobił mi się ogromny estetyczny koszmar w każdym z pokojów. Byłam zrozpaczona, a moje mieszkanie wyglądało strasznie. Dlaczego nie pomyślałam wcześniej o jakimś projekcie? Zostałam z rzeczami, które w ogóle nie pasowały do nowego wnętrza. Byłam tak zrozpaczona, że postanowiłam zadzwonić do koleżanki ze studiów, która pracowała w dekoratorni wnętrz. Ponieważ nie pamiętałam jej nowego nazwiska, wstukałam na klawiaturze tabletu projektowanie wnętrz mieszkań warszawa i znalazłam Krystynę. Przyszła nazajutrz i kazała mi wszystko sprzedać oprócz ubrań i rzeczy niezbędnych. W dwa dni stworzyła mi projekt. Skromnie, ale elegancko. Obstawiła ściany półkami na tyle, że zostało mi jeszcze trochę wolnego miejsca. Prosto, ekonomicznie i pięknie! Od tego są projektanci. Byłam jej niezmiernie wdzięczna. Wspaniale wykorzystała małą przestrzeń, nadając jej charakter.

Po znajomości za projekt dostała ode mnie symboliczną kawę. Ja za to do tej pory polecam ją wszystkim znajomym. Obydwie wyszłyśmy na tym bardzo dobrze. Cieszę się z sytuacji, w której zostałam zmuszona do telefonu do niej i skorzystania z jej usług. Dzięki temu poznałam coś nowego. I mieszkam w czymś bardzo ładnym.