rolety zewnętrzne

Rolety zewnętrzne a lęk przed ciemnością

Jestem osobą strachliwą. Mam bardzo wiele lęków. Czasami zastanawiam się czy nie powinnam z nimi iść do lekarza, bo naprawdę się męczę. Na razie jednak nie zdecydowałam się na ten krok. To też wymaga odwagi. W każdym razie jednym z moich lęków jest ten, który dotyczy ciemności.

Zamontowane rolety zewnętrzne

rolety zewnętrzneNie potrafię zasnąć, jeżeli nie widzę co najmniej konturów przedmiotów, które znajdują się w pokoju. Zaraz wtedy pojawia mi się w głowie myśl, że może coś na mnie w tej ciemności czyha. Raz musiałam spać w domu, gdzie były zamontowane rolety zewnętrzne. Zaciągnęłam je najpierw całkowicie, ale długo nie wytrzymałam i musiałam wpuścić trochę światła. Naprawdę jest to dla mnie uciążliwe i stresujące, a ponoć lepiej się śpi, to znaczy organizm lepiej wypoczywa, kiedy wokół jest całkiem ciemno. Ja we własnym pokoju podnoszę rolety, które mam wewnątrz pokoju, bo nawet one sprawiają, że zbyt mało światła dociera do wnętrza. Nie potrafię zasnąć, kiedy jestem pełna negatywnych emocji ze strachu. Ostatnio już mama stwierdziła, że może lepiej sprawdziłyby się w tym wypadku jakieś jasno-kolorowe plisy ze Szczecina. Coś takiego mamy w kuchni i rzeczywiście podoba mi się działanie. Można to podciągać do góry jak normalną roletę, ale też ściągać z góry na dół, pozostawiając u góry niezasłonięte okno.

Można zlokalizować sobie plisę na przykład na środku okna, osłaniając tylko jego jedną trzecią. To by mi się podobało, bo obecnie odsłaniam okno w całości na noc. Z plisami byłoby na pewno o wiele wygodniej, a do psychologa i tak muszę iść.