Remont w Lubinie i wymiana mebli kuchennych

Przy okazji remontu swojego lubińskiego mieszkania postanowiłam zrobić sobie prezent i kupić parę nowych rzeczy. W tym też nowe meble do jednego z pomieszczeń. Jeszcze tylko nie wiedziałam, które wymienić. Te w salonie całkiem nieźle się miały i pasowały do wszystkie. Z sypialni trochę szkoda, bo były prawie na wymiar. Została kuchnia.

Problem z meblami kuchennymi? Już nie

lubin meble kuchennePodjęłam zatem decyzję, że wymieniam meble kuchenne. Choć stare nie miały się wcale tak źle, wiedziałam, że mam zbyt dużą skłonność do oszczędzania. W tym na własnych potrzebach. Tych estetycznych, też. Dlatego podjęłam szybką decyzję i zaczęłam myśleć kiedy wybrać się do sklepu. Znałam dobrze lubin meble kuchenne też doskonale wiedziałam gdzie kupić. Nie wiedziałam tylko jakie. Nowa ściana miała być biała, bo tak sobie zażyczyłam. A do niej pasowało wszystko. Wiedziałam, że mają być jasne. Wiedziałam, że trochę przeszklone. Poszukałam trochę w katalogach internetowych i na drugi dzień ruszyłam. Moje trudny były daremne, bo na miejscu zobaczyłam już to co chciałam. Były takie tak sobie wymarzyłam, choć nie zdawałam sobie sprawy z tego, o czym marzę. Delikatne, subtelne, ustawne. Miały dużo półek i przegródek, co lubię. Wymiary były idealne. Powierzchnia łatwa do czyszczenia, a cena zadowalająca. Nawet nie weszłam dalej na salę sprzedaży. Powiedziałam, że je chcę i poszłam załatwiać formalności. Po remoncie kuchnie miałam przepiękną. Zrobiłam zdjęcie wysłałam mojej mamie. Musiałam się pochwalić nowymi meblami i wystrojem, a mieszkała daleko i nie mogła jeszcze przyjechać.

Meble były jasne, więc po jakimś czasie, siła rzeczy nie wyglądały już tak jak na samym początku, ale zawsze bardzo dobrze. Lubię dobry styl i poczucie smaku. Tym razem, trochę przypadkowo i jak się nimi wykazałam. Choć to kwestia gustu, a o gustach się przecież nie dyskutuje.