Kurs kosmetyczny w moim mieście

W moim mieście rzadko kiedy dzieje się coś ciekawego. Zazwyczaj jest tu szaro i nudno. To małe miasteczko, więc przywykliśmy do tego, i gdy czegoś potrzebujemy, to wybieramy się do większego miasta na zakupy. Jednak ostatnio zorganizowano nam pewną atrakcję, i każda z kobiet bardzo się nią podekscytowała.

Szkolenia z zakresu makijażu

najlepszy kurs kosmetycznyPrzyjechały do nas dwie kobiety z salonu kosmetycznego. Opowiadały o tym, że poszukują osób do pracy, mają być to nowe osoby, z oryginalnymi pomysłami na makijaże, paznokcie, i tak dalej. Dlatego szukają w różnych miejscach. Mieliśmy dobrać się w pary, podano nam na dużym stole różne kosmetyki. Najpierw kosmetyczki poopowiadały trochę teorii na temat tego, co należy pamiętać w makijażu, jakie kroki są podstawowe, a jakie można sobie odpuścić. Później miałyśmy malować się nawzajem. Osoby, których makijaż najbardziej się spodoba, zostaną wysłane na najlepszy kurs kosmetyczny do profesjonalistów. Była to wspaniała okazja, jedyna w swoim rodzaju, aby się wykazać, i spróbować swoich sił. Ich salon naprawdę był wyjątkowy, bo robiły makijaże do sesji zdjęciowych, z zastosowaniem różnych koncepcji kolorów i wzorów. To była sztuka, przekraczało to granice zwykłego makijażu. Na kursie kosmetycznym miano nas też uczyć, jak przeprowadzać różne zabiegi kosmetyczne, oczyszczanie twarzy, i tak dalej. Jednak ten salon najbardziej skupiał się na ekstremalnych makijażach. Włożyłam tyle pracy, ile się dało. Podeszła do mnie pani kosmetyczka, i powiedziała, żeby poniosła mnie wyobraźnia, nie ma żadnych granic.

Gdy zaczęłam malować nieszablonowo, poczułam nagle wiatr w żaglach. Poniosło mnie i zrobiłam taki makijaż, że moja koleżanka, którą malowałam, była zupełnie nie do poznania. Wyglądała jak ze starych włoskich obrazów. Jeszcze założyłam jej jakiś rekwizyt na głowę w postaci czapki z piór. Dzięki temu udało mi się, i jadę na szkolenie, super.