Wino z Polski?

Kiedy spożywamy wino, nasze myśli najczęściej przenoszą się do słonecznej Francji, Hiszpanii lub Portugalii, które kojarzymy z uprawa winogron i przetwarzaniem ich na poszczególne, słodkie lub wytrawne, gatunki win. Z pewnością czerwonego wina o głębokim smaku nie kojarzymy z naszym własnym krajem.

Winnice nie tak daleko, jak myślisz

polskie winniceDo niedawna polskie wina kojarzyły się wyłącznie z niskiej jakości jabolami, ale polskie winnice od kilkunastu już lat walczą dzielnie o to, by to skojarzenie uległo zmianie i robią to naprawdę dobrze. W chwili obecnej na terenie naszego kraju mamy już kilkadziesiąt dużych winnic i kilkaset (!) mniejszych, które produkują zarówno wina białe, jak i czerwone, czasami nawet różowe i musanty. Jedną z ciekawszych winnic jest ta położona Mierzęcinie. Jest tam uprawiana winorośl szlachetna i odmiany hybrydowe, które dają wysokiej klasy owoce, przetwarzane później na rieslingi, chardonnaye, kernlingi i pinot noiry. Jedną z zalet, w porównaniu z innymi polskimi winnicami, jest długość leżakowania wina, która została wydłużona niemal do maksimum. Wina jednak zachowują świeżość, aromat, a na dodatek cudownie wręcz komponują się z menu polskiej kuchni, o czym można przekonać się w restauracji Destylarnia, będącej częścią Pałacu Mierzęcin. Winnica z Nowej Soli, dla odmiany, wyróżnia się zdecydowanymi, rześkimi smakami zawierającymi w sobie, np. nutę agrestu czy pokrzywy. Dumą winnicy z Zaboru jest zaś Zweigelt o smaku dojrzałych wiśni i czereśni oraz delikatnym zapachu papryczki. A to tylko kilka z winnic, które warto odwiedzić i zasmakować ich produktów.

Osoby, które gustują w winie i marzą o podróży jego śladem, wcale nie muszą wyjeżdżać daleko. Trasa, którą można ułożyć, nie wyjeżdżając poza granice Polski, jest wystarczająco rozległa. Obejmuje swoim zasięgiem m.in. Dolinę Dolnej Wisły, tereny województwa lubuskiego i małopolskiego.