Wakacyjny kurs angielskiego

Większość dzieci i młodzieży, w wakacje może sobie odpocząć. Jeżdżą na wakacje, oglądają filmy, spędzają czas ze znajomymi, a do domu wracają i w godzinach porannych. Niestety, ja do tej większości nie należę. Mama zobaczyła moje złe stopnie na świadectwie i się przeraziła. Stwierdziła, że trzeba zagonić mnie do pracy i za karę w wakacje będę się kształcić.

Angielski i mój kurs wakacyjny

kurs języka angielskiego na terenie BydgoszczyNastępnego dnia już czekał na mnie wykupiony kurs języka angielskiego na terenie Bydgoszczy, bo to właśnie z angielskiego miałam najgorszą ocenę. Nie wiem czemu, no ale nie potrafiłam się go nauczyć w szkole, jakoś mi nie wchodził. Musiałam kilka razy w tygodniu jeździć na kurs w szkole językowej. Nie było dane mi spać do południa, musiałam wstawać już o 7 rano, bo kurs zaczynał się zazwyczaj o 9. Czułam, że nic sobie nie odpocznę w te wakacje, jednak z czasem przyzwyczaiłam się do tego wstawania. Cieszyłam się, że mam zajęcie, bo moje koleżanki włóczyły się po mieście i nie miały nic ciekawego do roboty. Ja przynajmniej dobrze spożytkowałam ten czas, a wysypiałam się w weekendy. Mama co jakiś czas sprawdzała moje postępy w nauce i była zdziwiona, że tak szybko mi idzie i dobrze zapamiętuję. To wszystko dlatego, że lekcje były tam przeprowadzane inaczej niż w szkole, pokazywali nam różne filmy multimedialne, mieliśmy tablice interaktywne do zaznaczania. Zawsze jakieś urozmaicenie i przyznam, że dobrze się tam bawiłam. Poznałam wiele koleżanek w moim wieku i w przerwach zawsze sobie rozmawiałyśmy.

Wiem, że dzięki temu kursowi, jak wrócę do szkoły po wakacjach, to moja pani od angielskiego nie będzie mogła się nadziwić, że zrobiłam takie postępy. Na pewno będzie w ciężkim szoku, bo zawsze wytykała mnie palcami, jako taką, która kompletnie nic nie umiała.