Inżynierowie z serwisu przybyli w idealnym czasie

To miały być święta inne od wszystkich i faktycznie były. Co prawda liczyliśmy, całą naszą rodziną, że Boże Narodzenie spędzimy za granicą, ale i tak nie pożałowaliśmy tego co się wydarzyło. Upiekłam dwie pieczenie na jednym ogniu. Utarłam nosa mężowi i zarobiłam dużo pieniędzy.

Jak usterka maszyny cnc uczyniła święta pięknymi

serwis cncDzień przed świętami miałam dyżur w firmie, bo mieliśmy nowego operatora maszyn CNC i ktoś go musiał pilnować. Tego dnia w pracy byłam zła, bo mój mąż nie bardzo doceniał cały mój wkład w świąteczne przygotowania i mocno się ze mną przekomarzał. Rozmyślałam o tym, gdy zobaczyłam iż jedna z maszyn pracuje nieprawidłowo, za chwilę wpadł operator mówiąc, że nie rozumie sytuacji. Zadzwoniliśmy po serwis cnc, ale tam okazało się, że dopiero za kilkanaście godzin mogą dotrzeć. Mój szef chciał żebym została w pracy i przypilnowała naprawy. Wiedział, że zbliżają się święta – zaproponował więc trzykrotność mojej pensji, w ramach rekompensaty. Zgodziłam się. Zadzwoniłam do męża i powiedziałam jaka jest sytuacja. Powiedziałam, że muszę zostać w pracy i jeśli chce mieć święta to przygotuję mu listę zakupów i przepisy – niech szykuje. Nie wiedziałam czy się zgodzi. I tak nie miałam co robić, bo maszyna stanęła, operator gdzieś się ulotnił, a ja musiałam czekać na serwis. Sama nie znałam się na cnc, ale pracowałam tyle lat w firmie, ze bardzo dobrze potrafiłam koordynować wszystkimi pracami, szczególnie podczas awarii i przestojów. Nie wiedziałam co dzieje się w domu, nie chciałam tam dzwonić i się denerwować. Jak tylko serwis się pojawił i naprawił usterkę, jak najszybciej ruszyłam do domu.

W domu zastałam męża przy karpiu, piętnastoletnią córkę przy kompocie z suszu, a syna przy odkurzaniu. Miałam w łzy w oczach, bo prawie nigdy nie widziałam ich tak pomocnych. Naszykowali prawie wszystko. Pomogłam im w końcówce. To były najpiękniejsze święta w moim życiu.